• Wpisów:12
  • Średnio co: 132 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:36
  • Licznik odwiedzin:2 614 / 1724 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
*Olivia*
-To co wpadnę jutro po ciebie o 10, tak?- upewniała się Charlotte, gdy dziewczyny stały już przed domem blondynki.
-Tak. Pa, do jutra. –pożegnała się Oli. Wyjęła z torby klucz i otworzyła drzwi do domu. Mimo, że nikogo w nim nie było krzyknęła „Dzień dobry.”, zdjęła buty i ustawiła obok grzejnika. Czapkę i szalik położyła na drewnianej szafce, a kurtkę powiesiła na wieszaku.
Poszła do kuchni. Przez duże okno było widać prawie całe podwórko. Dziewczyna wyjęła z szafki swój ulubiony zielony kubek z żabą, nasypała do niego 3 łyżeczki kakao, nalała mleka, wymieszała i przygrzała w mikrofalówce. Następnie zrobiła sobie dwie kanapki z nutellą. Wzięła jedzenie oraz picie i powędrowała do swojego pokoju, który znajdował się na piętrze, postawiła na stoliku kanapki, a obok kakao. Przebrała się w duży sweter i legginsy. Blond włosy spięła nie dokładnie w koka. Usiadła wygodnie na skórzanym niebieskim fotelu, włączyła komputer i uruchomiła jakiś film. Gdy obejrzała jeden, włączyła następny.
*Harry*
Gdy wrócił do domu, od razu poszedł do swojego pokoju. Rzucił plecak gdzieś w kąt, usiadł przy biurku i uruchomił komputer
-Witaj.- usłyszał za sobą uwodzicielski głos. Chłopak odwrócił się. Przed nim stała dziewczyna o rudych włosach. Miała na sobie krótką sukienkę i bordowe wysokie szpilki. Jej usta były czerwone niczym krew, a oczy czarne jak popiół. Zbliżyła się do Harrego.
-I co zdecydowałeś już?- mając nadzieję, że wszystko pójdzie po jej myśli. Chłopak, nie czuł się zakłopotany, ponieważ dobrze znał osobę, która przed nim stała.
-Victoria.. Nie, jeszcze nie. Nadal się zastanawiam.-odparł. Rudowłosa rozczarowała się. Zatrzepotała rzęsami, uśmiechnęła się.
-Myślałam, że chcesz ze mną być… na zawsze. –szepnęła mu do ucha. Jednak on nie pokazywał nawet najmniejszego zainteresowania. Victoria zauważywszy to odwróciła się i wyszła. Młody Smith odetchnął. Zagryzł wargę. Zaczął grać na komputerze w jakieś samochody, ale po chwili wyłączył to wszystko. Założył luźne ubrania i poszedł się przejść. Łaził po całej okolicy, którą pokazała mu Olivia. Włóczył się tak zamyślony ponad godzinę. Zastanawiał się nad czymś. Nie wiedział co ze sobą zrobić.
Po głowie krążyło mu mnóstwo myśli. W końcu postanowił, że do niej pójdzie.
KONIEC ROZDZIAŁU VI
Wiem, że krótkie, ale musiałam jakoś przejść dalej.
A tak ogólnie to chciałam przeprosić za wszelkie nie dokładności, ale mam 13 lat i dopiero zaczynam pisać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Następnego dnia w szkole.
-Przepraszam cię za wczoraj…- zaczął mówić chłopak.
-Nie to ja przepraszam, że.. uciekłam.- przyznała dziewczyna.
-Może wyjdziemy gdzieś jutro?
-Wiesz jutro wychodzę z… Charlie- wymyśliła na szybko i pomachała do koleżanki.
-Jasne, rozumiem. Jakbyś chciała się spotkać to zadzwoń.-powiedział z rozczarowaniem, dziewczyna nic mu nie odpowiadając, poszła do kumpeli. Nie chciała się z nim spotkać, bo mimo, że przeprosił to ona uważała swoje.
-O czym z nim gadałaś?- zapytała ciekawska Charlotte.
-O niczym ważnym..- rzekła Olivka i odgarnęła grzywkę, która opadła jej na oczy.
-Nie potrafisz kłamać. Stało się coś wczoraj?- dociekała
-Czemu miałoby się coś stać?- zapytała nastolatka i lekko się zarumieniła.
-No nie wiem, ale się rumienisz.- zaśmiała się brunetka.
-Oj no przestań! Spotkałam go wczoraj w parku, wielkie mi co. – odparła z małym gniewem.
-Mmmm, coś się kroi.- stwierdziła Charlie. Blondynka przewróciła oczami i chcąc zakończyć temat o Harrym zapytała:
-Może pójdziemy jutro na zakupy, co?
-No jasne.-zgodziła się- Później byśmy poszły do KFC, a potem do mnie.
Oli (bo tak mówiła na nią Charlott) kiwnęła głową.
Podczas ostatnich zajęć niebieskie oczy dziewczyny cały czas były skierowane w ławkę. Jej funkcja na lekcji pełniła rolę dekoracyjną. Zamyślona, bawiła się kosmykiem swoich blond włosów. Była nie obecna na tym świecie. W końcu się „obudziła” i zorientowała się, że Harry na nią patrzy, w dodatku, patrzył się w taki dziwny sposób. Przez chwilę myślała o co mu chodzi. Może ma coś na twarzy? Albo wyskoczył jej pryszcz? Nie mogła wytrzymać, urwała kawałek ostatniej kartki z zeszytu, napisała na niej „No co?”, podała mu. Za chwile dostała ją z powrotem, obok było napisane „Nic.”, spojrzała na chłopaka, który już przestał spoglądać w jej stronę. Nadal nie rozumiała, ale rzuciła to w nie pamięć, ponieważ zadzwonił dzwonek.
Do domu wracała oczywiście z Charlotte. Po drodze weszły do ulubionej cukierni Olivii, która nosiła nazwę „Biscuit World”, co znaczy „Ciasteczkowy Świat”. Dziewczyna kupiła sobie tam ciastko i wyszły.
-Mniam, a ty nie chcesz?- spytała jak gdyby nie wiedziała, że Charlie jest wampirem.
-Nie, wolę innego rodzaju ciacha. -zażartowała.
-Muszę zjeść wszystkie pyszności tego świata do 19 urodzin. Nie wiem czy zdążę.
-Czyli co, zdecydowałaś się?
-Nie wiem do końca, będzie mi trudno, ale chyba tak.
-Przyzwyczaisz się. Będzie fajnie, zobaczysz.- mówiła brunetka. Olivia milczała. Mimo, że chciała trochę urozmaicić swoje życie, zmienić je, to jednak, coś mówiło jej, żeby nie stawała się wampirem.
KONIEC ROZDZIAŁU V
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

izumi-this-is-me
 
merinque
 
Kochana czekam na następny rozdział ^.^
Masz talent! Mówię Ci, że w przyszłości na 100% będziesz pisała bestselery.
Nawet jeśli książka, którą (kiedyś) wydasz będzie duża i ciężka to przeczytam ją na pewno. :* <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Siedzieli obok siebie. Chłopak podpierał się lewą ręką o ławkę, drugą zaś bawił się długopisem. Dziewczyna podparła się obiema rękami, wpatrując się w tablicę, myślała o czymś bardzo odległym, z zamyślania wyrwał ją dzwonek. Spakowała się i wyszła z klasy, następnie podeszła
do Charlie, która czekała na nią przed szkołą.
-Jesteś naprawdę niezła, już pierwszego dnia podpadłaś nauczycielowi. –powiedziała żartobliwie Olivka.
-Nie zapominaj, że razem z tobą.
-No tak, ale ja chodzę do tej szkoły od początku roku szkolnego.
-Oj tam, oj tam. Mogę dziś do ciebie wpaść? Dowiedziałabyś się czegoś, no wiesz o czym.
-Jasne. Może od razu chodźmy do mnie, bo na razie nie ma rodziców.
-Ok.
Gdy były już u Olivki w domu, zaczęły rozmowę na temat wampirów.
-Więc jak to jest?
-Jest... fajnie.
-Dużo mi powiedziałaś, może więcej szczegółów?
-Dobra. Już ci mówiłam wychodzić na słońce możemy, ale tylko wtedy jak mamy ze sobą taki kryształ. –powiedziała Charlie i pokazała dziewczynie swój naszyjnik w kształcie serca.
-Jeśli chodzi o takie rzeczy „żywieniowe” no to my nie zabijamy ludzi tylko po prostu wypijamy z nich trochę krwi, a potem ich hipnotyzujemy więc nic nie pamiętają. Możemy czytać w myślach, ale tylko normalnym ludziom. –dziewczyna opowiadała Olivi jak to jest być wampirem, ale w końcu wrócili jej rodzice więc Charlotte musiała wyjść. Pożegnała się i wyskoczyła przez okno.
Nastolatka przebrała się w wygodne ubranie, włosy związała w koka i poszła na spacer. Szła zamyślona. Wtedy na kogoś wpadła.
-Ojej przepraszam.-przeprosiła dziewczyna.
-Nie to moja wina, przepraszam.. Olivka ?-zdziwił się chłopak.
-Harry?
-Co ty tutaj robisz?
-Spaceruję.
-Sama?
-Tak.
-To może pójdziemy na koktajl tutaj nie daleko?
-Spoko.-zgodziła się i uśmiechnęła do chłopaka, a on odwzajemnił jej uśmiech.
-Zdążyłeś już poznać dzielnicę?
-Nie za bardzo.
-To może, po koktajlu pokażę ci kilka fajnych miejscówek.
-Będzie mi miło, że będę miał taką śliczną przewodniczkę. –powiedział Harry, a dziewczyna zarumieniła się. Po koktajlu, Olivia rzeczywiście pokazała mu dzielnicę i wszystkie najfajniejsze w niej miejsca. Bardzo dobrze się bawili. Świetnie się dogadywali. Ostatnim miejscem, które pokazała chłopakowi, był park. Usiedli na ławce i rozmawiali.
-Wiesz, jesteś naprawdę bardzo fajna i ładna. – powiedział patrząc jej w oczy.
-Ty też jesteś super. –odpowiedziała, chłopak zaczął się do niej zbliżać, wtedy ona niespodziewanie wstała.
-Wiesz, muszę już iść. Pa!- pożegnała się i pobiegła do domu. Zdjęła ubranie, wpadła pod prysznic, trochę zmarzła bo nie poczekała, aż naleci ciepła woda. Gdy wyszła spod prysznica, mokre włosy związała w kucyka, przebrała się w piżamę, zrobiła sobie kakao i poszła do swojego pokoju.
Wzięła laptopa na łóżko i położyła się. „Taaaa sprawiał wrażenie innego, ale jednak, jest taki sam jak wszyscy inni. Dupek… cholerny dupek. Myśli tylko o jednym.” Myślała.
KONIEC ROZDZIAŁU IV
  • awatar Gość: Moim zdaniem akcja zbyt szybko się toczy,jest zbyta mało opisów,powtarzają się wyrazy itp. Całość jest do przewidzenia :/
  • awatar Spangeboob: dziękuję , równiez obserwuję! ; ))) ŚWIETNE <3 CZEKAM NA WIĘCEJ <3
  • awatar zawsze numer jeden ! ♥: ciekawie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Do pokoju Olivki weszła jej mama.
-Proszę kochanie.
-Dzięki mamo.
-Wydawało mi się, że z kimś rozmawiałaś.
-Z kim miałabym rozmawiać, przecież tutaj nikogo nie ma, pewnie po prostu ci się wydawało. -Olivia skłamała mamie, ponieważ przypuszczała, że mama mimo, że jest mamą nie uwierzyła by jej. Gdy nastolatka zjadła kolację, jej mama wyszła z jej pokoju.
Olivia nie mogła spać, przez całą noc myślała nad tym, że jest tym półwampirem, o spotkaniu z Charlotte. Miała mętlik w głowie, ale cieszyła się, że ma jeszcze sporo czasu do podjęcia decyzji.
Następnego dnia w szkole:
-Moi drodzy dzisiaj do klasy dołączy dwoje uczniów. –powiedział nauczyciel. „Dwoje?” pomyślała Olivka „Myślałam, że tylko Charlotte dołączy dziś do klasy….. a no tak jeszcze ten chłopak, którego wywalili z prywatnego liceum.” .
-To jest Charlotte Markson.- gdy nauczyciel ją przedstawił wszyscy chłopcy z klasy za nie mówili.
-Mogę usiąść obok Olivii McClain?- zapytała dziewczyna, nauczyciel zgodził się. Chłopcy i dziewczyny z klasy zaczęli szeptać skąd nowa zna taką dziewczynę jak Olivia.
-Cisza!- krzyknął nauczyciel- A to jest Harry Smith. Usiądź proszę w tamtej ławce. –dokończył i wskazał chłopakowi ławkę, która stała obok ławki dziewczyn.
-O jakie ciacho.- szepnęła wampirka do koleżanki.
-Charlotte opanuj się.
-Nie Charlotte tylko Charlie.
-Dobrze, Charlie.
-Panienki przestańcie rozmawiać!- zwrócił im uwagę nauczyciel. Dziewczyny przez chwilę siedziały cicho, ale później „nowa” znowu zaczęła szeptać do koleżanki.
-W sumie to coś jest z nim nie w porządku.
-Co? Z kim?
-Panienki!- ponownie zwrócił im uwagę nauczyciel
-Z tym chłopakiem jest coś nie tak, nie mogę czytać w jego myślach.- ciągnęła Charlie.
-Może no nie wiem może ta bransoletka, którą ma jest przeciw-wampirza.
-Serio? Nie ma czegoś takiego.
-Skąd wiesz?
-No bo gdyby było coś takiego to bym wiedziała.
-Dość tego! Panno McClain proszę przesiąść się do Harrego.- kazał nauczyciel.
-Ale..!- chciała wytłumaczyć się Olivia.
-Bez żadnego „ale”!
-Dobrze, dobrze.- nastolatka nie była zadowolona, że musi usiąść obok nowego kolegi z klasy… jednak uznała, że coś w nim jest. Nie zachowywał się jak każdy chłopak w tej szkole i do tego był bardzo przystojny.
KONIEC ROZDZIAŁU III
Mam nadzieję, że się podoba.
  • awatar Powolna Autodestrukcja: Ciekawy rozdział! Wbijaj częściej ! ;D
  • awatar Believe . ♥: http://zapytaj.onet.pl/Profile/user_2128491.html Dasz mi like i udostępnisz gdzie możesz ? < 3 http://zapytaj.onet.pl/konkurs/misjazapytaj/31768f9208c100d831be9a52c5251c6a54e0646d Po możesz ?. Będę bardzo wdzięczna. Staram się o ten bilet dla koleżanki która ma niedługo urodziny. Wiem, że o nim marzyła więc staram się go dla niej zdobyć . Dziekuję ; * < 3
  • awatar ★Angel★: bardzo fajne ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Obudziła się dopiero, w domu, w swoim pokoju. Obok niej siedziała jej mama, Teresa.
-Co się stało?
-Zemdlałaś, miałaś iść na spacer, ale zemdlałaś wychodząc z domu. Nic nie pamiętasz?
-Nie, nic. Miałam jakiś tylko dziwny sen, ale to nie byłoby możliwe.
-Mhm, pójdę na dół i zrobię ci kolację.
-Dobrze.
Gdy Teresa wyszła z pokoju, Oli zamknęła oczy, a gdy je otworzyła, w pokoju zjawiła się tajemnicza dziewczyna.
-Co? Ty? Jak? ale.. nic nie rozumiem.
-Uff było blisko. Ty nic nie rozumiesz prawda? No i proszę cię nie krzycz. Chyba nie chcesz wyjść na wariatkę.
-Ale ja nic nie rozumiem. To nie był sen prawda?
-To nie był sen.
-Kim, albo czym ty jesteś?
-Naprawdę chcesz wiedzieć?
-Tak.
-Jestem Charlotte. Jestem wampirem.
-Co? Jak? O, kurcze. Serio? Ale po co mi to mówisz, po co chcesz ze mną rozmawiać?
-Tak serio. Widzisz mam kły, biegam szybko, umiem hipnotyzować. Mówię ci to po to, że jesteś tą wybraną.
-Co? To coś takiego jak w „Pamiętnikach wampirów”, „Zmierzchu”, czy co?
-No, podobnie. Tak wampiry istnieją. Troche mnie dziwi czemu się nie boisz, no ale to dobrze.
-Wampiry zabijają tylko słabych, ja jestem silna. Zawsze myślałam o wampirach, że przyjaźnię się z wampirem, albo chodzę z wampirem, albo wampir chce mnie zjeść. No, a o co chodzi z tą wybraną?
-Skąd to wiesz?
-Tak myślę, no ale powiedz o co chodzi z tą wybraną?
-No właśnie o to, że choć nie wiedziałaś o wampirach to w nie wierzyłaś, masz własną teorie, która jest prawdziwa. No i chociaż o tym nie wiesz i pewnie nie masz w rodzinie nikogo z wampira, to jesteś półwampirem. Gdy wypijesz ludzką krew, staniesz się prawdziwym wampirem, ale będziesz silniejsza od innych. Dlatego, że nie ugryzł cię wampir, tylko taka się urodziłaś.
-No ale chyba mam wybór?
-Tak, jasne…
-O co chodzi?
-Musisz stać się wampirem do skończenia 19 lat. Jeśli zdecydujesz, że nie chcesz mieć nic wspólnego z wampirami to możesz z tego zrezygnować, ale…
-Ale co?
-Nie ważne.
-No ale tak to nigdy nie wyjdę za mąż, nigdy nie będę mieć dzieci, nie będę miała życia.
-Niezupełnie.
-To jak będzie, gdybym stała się wampirem?
-Później o tym pogadamy. Zastanów się. Jak gdybyś chciała pogadać to masz mój numer.- powiedziała Charlotte dając Olivii kartkę z numerem telefonu.
-Ok. No, a jak z życiem codziennym? Udajesz człowieka?
-Hehe, tak udaję, mogę wychodzić na światło dzienne dzięki mojemu naszyjnikowi ze specjalnym kryształem. Od jutra będę chodzić z tobą do liceum.
-Okey.
-Idę, mama niesie ci kolację. Pa. – odparła wampirka, pożegnała się z Olivią przytulając ją i wyskoczyła przez okno. „Wow” pomyślała Olivka.
KONIEC ROZDZIAŁU II
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Opowiem wam dziś historię o dziewczynie, Olivii.
Była jesień, bardzo zimna jesień. Wracała ze szkoły. Padał deszcz. Gdy była przed swoim podwórkiem zauważyła, że w skrzynce jest list. Wzięła go i poszła do domu. Położyła list na szafce w korytarzu. Zdjęła kurtkę, buty, czapkę i ponownie wzięła list. Przeczytała, że list został zaadresowany właśnie do niej, więc poszła do swojego pokoju i tam go otworzyła. Zaczęła czytać:
„Potrzebuję twojej pomocy, musimy porozmawiać. Dziś na mostku o 17:30. Uważaj na siebie. Ch.”
Po przeczytaniu tego Olivia trochę się przestraszyła, ale postanowiła iść tam, ponieważ było to bardzo blisko jej domu i stwierdziła, że ktoś kto miałby jej coś zrobić, nie ryzykował by tak, że wysyłał by do niej list i nie pisałby „Uważaj na siebie.” . Co prawda odrobinę się bała, ponieważ nie wiedziała od kogo jest list, ale mimo to gdy na zegarku była już godzina 17:29 to wyszła z domu. „Spóźnię się więc, pewnie osoba, która mi to wysłała już tam będzie, więc zobaczę kto to, jeśli go nie poznam to pójdę do domu.” Myślała Olivia. Gdy doszła już na umówione miejsce nikogo tam nie widziała. Rozejrzała się, westchnęła i obróciła do tyłu jakby chciała się już wracać, a wtedy zauważyła, że w jej kierunku szybko idzie wysoka dziewczyna o czarnych włosach. Wtedy domyśliła się, że to osoba, od której był list. Szła bardzo szybkim krokiem. Gdy przechodziła obok Olivii złapała ją za rękę i ciągnęła za sobą. Miała taką siłę, że nie umiała się postawić.
-Puść mnie!- krzyknęła.- bo zacznę wrzeszczeć.
-Dobra, ale nie krzycz i choć ze mną.- powiedziała tajemnicza dziewczyna puszczając rękę Olivii.
-Nie.
-Posłuchaj nie możemy tu rozmawiać.
-To nie rozmawiajmy.
-Musimy, jesteś w niebezpieczeństwie.
-W jakim do cholery niebezpieczeństwie?!Nic mi nie grozi!
-Właśnie, że grozi. Nie krzycz tak.
-Będę krzyczała ile będę chciała, ja cię nawet nie znam nigdzie z tobą nie pójdę!!
-No nie, idą. Widzisz co narobiłaś.
-Nikt nie idzie tu jest zupełnie pusto, idę do domu!
-Musisz iść ze mną i to szybko.- powiedziała wolno i stanowczo tajemnicza dziewczyna, patrząc Olivii w oczy. Gdy powtórzyła to drugi raz, nastolatka straciła przytomność.
KONIEC ROZDZIAŁU I
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Opowiadanie, które pisałam czyli te 2 rozdziały + prolog usuwam. Gdyż nie mam zbytnio pomysłów co do tego opowiadania. Znaczy się mam, ale wydaje mi się, że to opowiadanie było by za nudne, a ponieważ mam pomysł jeszcze na inne, to będę pisać teraz inne opowiadanie, którego pierwszy rozdział dam za chwilę ;)
  • awatar ♥ eMka ♥: Zapraszam do mnie wielka wyprzedaż ; ciuchy , buty , telefony . Moze akurat wpadnie Ci coś na prawdę tanio :)
  • awatar Vanilla.†: Życzę powodzenia w pisaniu ! Jak znajdziesz chwilę czasu - wpadnij do mnie. Zaczynam przygodę z pisaniem i liczę na szczere opinie. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie lubię przebywać w domu, w moim pokoju, mieście, szkole, nie lubię patrzeć na nie które rzeczy. Wiesz dlaczego?
Ponieważ to wszystko mi coś przypomina, coś czego wolałabym nie pamiętać. Wszystkie te wspomnienia chciałabym czasem zaznaczyć i nacisnąć "Delete".
Jednak lubię wieczorem, popatrzeć na zachód słońca, powspominać. Lubię patrzeć nocą, przed pójściem spać, w gwiaździste niebo.
Gdybym usunęła dużą część moich wspomnień na pewno po pewnym czasie nazbierałabym nowych, ale nie chcę stracić tych, bo przypominają mi, jaka wtedy byłam szczęśliwa, bezinteresownie szczęśliwa, prawdziwie szczęśliwa...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wielbię ten cover <3333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czasem tak jest, że uśmiechasz się do kubka z herbatą, czy lustra, ale to nie znaczy, że jesteś szczęśliwa.