• Wpisów: 12
  • Średnio co: 137 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 12:36
  • Licznik odwiedzin: 2 866 / 1786 dni
 
izumi-this-is-me
 
Opowiem wam dziś historię o dziewczynie, Olivii.
Była jesień, bardzo zimna jesień. Wracała ze szkoły. Padał deszcz.  Gdy była przed swoim podwórkiem zauważyła, że w skrzynce jest list. Wzięła go i poszła do domu. Położyła list na szafce w korytarzu. Zdjęła kurtkę, buty, czapkę i ponownie wzięła list. Przeczytała, że list został zaadresowany właśnie do niej, więc poszła do swojego pokoju i tam go otworzyła. Zaczęła czytać:
„Potrzebuję twojej pomocy, musimy porozmawiać. Dziś na mostku o 17:30. Uważaj na siebie. Ch.”
Po przeczytaniu tego Olivia trochę się przestraszyła, ale postanowiła iść tam, ponieważ było to bardzo blisko jej domu i stwierdziła, że ktoś kto miałby jej coś zrobić, nie ryzykował by tak, że wysyłał by do niej list i nie pisałby „Uważaj na siebie.” . Co prawda odrobinę się bała, ponieważ nie wiedziała od kogo jest list, ale mimo to gdy na zegarku była już godzina 17:29 to wyszła z domu. „Spóźnię się więc, pewnie osoba, która mi to wysłała już tam będzie, więc zobaczę kto to, jeśli go nie poznam to pójdę do domu.” Myślała Olivia. Gdy doszła już na umówione miejsce nikogo tam nie widziała. Rozejrzała się, westchnęła i obróciła do tyłu jakby chciała się już wracać, a wtedy zauważyła, że w jej kierunku szybko idzie wysoka dziewczyna o czarnych włosach. Wtedy domyśliła się, że to osoba, od której był list. Szła bardzo szybkim krokiem. Gdy przechodziła obok Olivii złapała ją za rękę i ciągnęła za sobą. Miała taką siłę, że nie umiała się postawić.
-Puść mnie!- krzyknęła.- bo zacznę wrzeszczeć.
-Dobra, ale nie krzycz i choć ze mną.- powiedziała tajemnicza dziewczyna puszczając rękę Olivii.
-Nie.
-Posłuchaj nie możemy tu rozmawiać.
-To nie rozmawiajmy.
-Musimy, jesteś w niebezpieczeństwie.
-W jakim do cholery niebezpieczeństwie?!Nic mi nie grozi!
-Właśnie, że grozi. Nie krzycz tak.
-Będę krzyczała ile będę chciała, ja cię nawet nie znam nigdzie z tobą nie pójdę!!
-No nie, idą. Widzisz co narobiłaś.
-Nikt nie idzie tu jest zupełnie pusto, idę do domu!
-Musisz iść ze mną i to szybko.- powiedziała wolno i stanowczo tajemnicza dziewczyna, patrząc Olivii w oczy. Gdy powtórzyła to drugi raz, nastolatka straciła przytomność.
KONIEC ROZDZIAŁU I

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego