• Wpisów: 12
  • Średnio co: 151 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 12:36
  • Licznik odwiedzin: 3 156 / 1967 dni
 
izumi-this-is-me
 
Siedzieli obok siebie. Chłopak podpierał się lewą ręką o ławkę, drugą zaś bawił się długopisem. Dziewczyna podparła się obiema rękami, wpatrując się w tablicę, myślała o czymś bardzo odległym, z zamyślania wyrwał ją dzwonek. Spakowała się i wyszła z klasy, następnie podeszła
do Charlie, która czekała na nią przed szkołą.
-Jesteś naprawdę niezła, już pierwszego dnia podpadłaś nauczycielowi. –powiedziała żartobliwie Olivka.
-Nie zapominaj, że razem z tobą.
-No tak, ale ja chodzę do tej szkoły od początku roku szkolnego.
-Oj tam, oj tam. Mogę dziś do ciebie wpaść? Dowiedziałabyś się czegoś, no wiesz o czym.
-Jasne. Może od razu chodźmy do mnie, bo na razie nie ma rodziców.
-Ok.
Gdy były już u Olivki w domu, zaczęły rozmowę na temat wampirów.
-Więc jak to jest?
-Jest... fajnie.
-Dużo mi powiedziałaś, może więcej szczegółów?
-Dobra. Już ci mówiłam wychodzić na słońce możemy, ale tylko wtedy jak mamy ze sobą taki kryształ. –powiedziała Charlie i pokazała dziewczynie swój naszyjnik w kształcie serca.
-Jeśli chodzi o takie rzeczy „żywieniowe” no to my nie zabijamy ludzi tylko po prostu wypijamy z nich trochę krwi, a potem ich hipnotyzujemy więc nic nie pamiętają. Możemy czytać w myślach, ale tylko normalnym ludziom. –dziewczyna opowiadała Olivi jak to jest być wampirem, ale w końcu wrócili jej rodzice więc Charlotte musiała wyjść. Pożegnała się i wyskoczyła przez okno.
Nastolatka przebrała się w wygodne ubranie, włosy związała w koka i poszła na spacer. Szła zamyślona. Wtedy na kogoś wpadła.
-Ojej przepraszam.-przeprosiła dziewczyna.
-Nie to moja wina, przepraszam.. Olivka ?-zdziwił się chłopak.
-Harry?
-Co ty tutaj robisz?
-Spaceruję.
-Sama?
-Tak.
-To może pójdziemy na koktajl tutaj nie daleko?
-Spoko.-zgodziła się i uśmiechnęła do chłopaka, a on odwzajemnił jej uśmiech.
-Zdążyłeś już poznać dzielnicę?
-Nie za bardzo.
-To może, po koktajlu pokażę ci kilka fajnych miejscówek.
-Będzie mi miło, że będę miał taką śliczną przewodniczkę. –powiedział Harry, a dziewczyna zarumieniła się. Po koktajlu, Olivia rzeczywiście pokazała mu dzielnicę i wszystkie najfajniejsze w niej miejsca. Bardzo dobrze się bawili. Świetnie się dogadywali. Ostatnim miejscem, które pokazała chłopakowi, był park. Usiedli na ławce i rozmawiali.
-Wiesz, jesteś naprawdę bardzo fajna i ładna. – powiedział patrząc jej w oczy.
-Ty też jesteś super. –odpowiedziała, chłopak zaczął się do niej zbliżać, wtedy ona niespodziewanie wstała.
-Wiesz, muszę już iść. Pa!- pożegnała się i pobiegła do domu.  Zdjęła ubranie, wpadła pod prysznic, trochę zmarzła bo nie poczekała, aż naleci ciepła woda. Gdy wyszła spod prysznica, mokre włosy związała w kucyka, przebrała się w piżamę, zrobiła sobie kakao i poszła do swojego pokoju.
Wzięła laptopa na łóżko i położyła się.  „Taaaa sprawiał wrażenie innego, ale jednak, jest taki sam jak wszyscy inni. Dupek… cholerny dupek. Myśli tylko o jednym.” Myślała.
KONIEC ROZDZIAŁU IV

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków