• Wpisów: 12
  • Średnio co: 151 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 12:36
  • Licznik odwiedzin: 3 156 / 1967 dni
 
izumi-this-is-me
 
Następnego dnia w szkole.
-Przepraszam cię za wczoraj…- zaczął mówić chłopak.
-Nie to ja przepraszam, że.. uciekłam.- przyznała dziewczyna.
-Może wyjdziemy gdzieś jutro?
-Wiesz jutro wychodzę z… Charlie- wymyśliła na szybko i pomachała do koleżanki.
-Jasne, rozumiem. Jakbyś chciała się spotkać to zadzwoń.-powiedział z rozczarowaniem, dziewczyna nic mu nie odpowiadając, poszła do kumpeli. Nie chciała się z nim spotkać, bo mimo, że przeprosił to ona uważała swoje.
-O czym z nim gadałaś?- zapytała ciekawska Charlotte.
-O niczym ważnym..- rzekła Olivka i odgarnęła grzywkę, która opadła jej na oczy.
-Nie potrafisz kłamać. Stało się coś wczoraj?- dociekała
-Czemu miałoby się coś stać?- zapytała nastolatka i lekko się zarumieniła.
-No nie wiem, ale się rumienisz.- zaśmiała się brunetka.
-Oj no przestań! Spotkałam go wczoraj w parku, wielkie mi co. – odparła z małym gniewem.
-Mmmm, coś się kroi.- stwierdziła Charlie. Blondynka przewróciła oczami i chcąc zakończyć temat o Harrym zapytała:
-Może pójdziemy jutro na zakupy, co?
-No jasne.-zgodziła się- Później byśmy poszły do KFC, a potem do mnie.
Oli (bo tak mówiła na nią Charlott) kiwnęła głową.
Podczas ostatnich zajęć niebieskie oczy dziewczyny cały czas były skierowane w ławkę.  Jej funkcja na lekcji pełniła rolę dekoracyjną. Zamyślona, bawiła się kosmykiem swoich blond włosów. Była nie obecna na tym świecie. W końcu się „obudziła” i zorientowała się, że Harry na nią patrzy, w dodatku, patrzył się w taki dziwny sposób. Przez chwilę myślała o co mu chodzi. Może ma coś na twarzy? Albo wyskoczył jej pryszcz? Nie mogła wytrzymać, urwała kawałek ostatniej kartki z zeszytu, napisała na niej „No co?”, podała mu. Za chwile dostała ją z powrotem, obok było napisane „Nic.”, spojrzała na chłopaka, który już przestał spoglądać w jej stronę. Nadal nie rozumiała, ale rzuciła to w nie pamięć, ponieważ zadzwonił dzwonek.
Do domu wracała oczywiście z Charlotte. Po drodze weszły do ulubionej cukierni Olivii, która nosiła nazwę „Biscuit World”, co znaczy „Ciasteczkowy Świat”. Dziewczyna kupiła sobie tam ciastko i wyszły.
-Mniam, a ty nie chcesz?- spytała jak gdyby nie wiedziała, że Charlie jest wampirem.
-Nie, wolę innego rodzaju ciacha. -zażartowała.
-Muszę zjeść wszystkie pyszności tego świata do 19 urodzin. Nie wiem czy zdążę.
-Czyli co, zdecydowałaś się?
-Nie wiem do końca, będzie mi trudno, ale chyba tak.
-Przyzwyczaisz się. Będzie fajnie, zobaczysz.- mówiła brunetka. Olivia milczała. Mimo, że chciała trochę urozmaicić swoje życie, zmienić je, to jednak, coś mówiło jej, żeby nie stawała się wampirem.
KONIEC ROZDZIAŁU V

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego